Wywiady

Wywiad z Karolem Gierlińskim

Karol Parno Gierliński (ur. 12.03.1938 roku w Poznaniu) – rzeźbiarz, poeta i prozaik; działacz społeczny. Twórca pierwszego w Polsce elementarza dla dzieci romskich “Miri szkoła – Romano elementaro”. Więcej o Karolu Gierlińskim na
www.parno.polinfo.net

Panie Karolu czy widzi pan jakieś pozytywne zmiany, które nastąpiły
w społeczności romskiej w ostatnich 10 – 12 latach, w okresie realizacji Programu na Rzecz Społeczności Romskiej w Polsce?

Karol Gierliński:
Pozytywne tak. Przede wszystkim jest taka dziwna kolejność: rodzice skończyli dwie trzy klasy szkoły podstawowej, ich dzieci kończą gimnazjum, a wnuki kończą szkoły średnie i idą na studia. Jest to pewna prawidłowość, jest to czysty zysk. Jest to praktyczna integracja, wprowadzenie swojej  tożsamości w kulturę grupy czy społeczeństwa większościowego na zasadzie współistnienia.

 

Co dalej ? Co według pana powinno być robione w przyszłości, aby było coraz lepiej, aby można byłoby powiedzieć, że działania skierowane do społeczności romskiej mają sens?

KG:
Przede wszystkim edukacja. Promowanie pomocy wyedukowanym młodym Romom w prowadzeniu działalności edukacyjnej we własnym środowisku. Ponieważ możemy zaobserwować sytuację, że ludzie starej tradycji, ludzie bojący się nowinek nie chcą współpracować z młodymi, wyedukowanymi, uważają ich za wyobcowanych. Należy dać im szansę, również jako element opiniotwórczy zarówno w społeczności romskiej jak i większościowej.

 

Często o tym rozmawiamy. Co pan sądzi o pomocy społecznej?

KG:
Podchodzę do tej kwestii zdroworozsądkowo. Pomoc społeczna jest rodzajem narkotyku. To jest lekarstwo, które nie leczy tylko uśmierza ból. To nie jest pomoc rzeczywista, realną pomocą jest edukacja oraz uświadomienie ludziom, ze są częścią społeczeństwa, w którym żyją. Pomoc społeczna izoluje ludzi, zabija  inicjatywę
w człowieku.  Zabija rozwój, szanse jakie daje człowiekowi życie. Wszędzie tam gdzie od pomocy społecznej można uciec należy to bezwzględnie czynić.

 

Jest pan optymistą czy pesymistą?

KG:
Oczywiście jestem optymistą. Ponieważ głupota jest jak balon, jest duża ale pęka.