Wywiady

Wywiad z Łukaszem Kwadransem


dr Łukasz Kwadrans – politolog, pedagog, adiunkt w Zakładzie Pedagogiki Ogólnej i Metodologii Badań, Wydział Etnologii i Nauk o Edukacji w Cieszynie, Uniwersytet Śląski w Katowicach, kurator specjalista Sądu Rejonowego w Świdnicy, delegat okręgu świdnickiego do Krajowej Rady Kuratorów, w latach 2007-2013 kierownik Ośrodka Kuratorskiego w Świebodzicach, przewodniczący Rady Miejskiej w Świebodzicach, członek zarządu Fundacji na Rzecz Rozwoju Probacji PROBARE, Przewodniczy Radzie Wydawniczej Wydawnictwa Fundacji Integracji Społecznej PROM. W latach 2012-2013 Członek Rady Programowo – Naukowej kwartalnika „Probacja”. Członek Stowarzyszenia Wspierania Edukacji Międzykulturowej. Dwukrotny stypendysta International Visegrad Fund oraz ERASMUS Individual Teaching Programme. Koordynował bądź brał udział w grantach krajowych i międzynarodowych. Współpracuje z uniwersytetami w Czechach i na Słowacji. Uczestnik wielu krajowych i międzynarodowych konferencji naukowych. Autor kilkudziesięciu tekstów naukowych i artykułów popularyzatorskich w czasopismach naukowych i pracach zbiorowych dotyczących Cyganów/Romów, resocjalizacji i probacji. Autor książek: Edukacja Romów. Studium porównawcze na przykładzie Czech, Polski i Słowacji (Wrocław-Wałbrzych 2008) i Education of the Roma in the Czech Republic, Poland and Slovakia – gap confrontation between expectations and reality – comparative research, Wrocław 2011. Współredaktor: Situation of Roma Minority in Czech, Poland and Slovakia (Wroclaw 2009), Situation of Roma Minority in Czech, Hungary, Poland and Slovakia (Wroclaw 2010), Situation of Roma Minority in the Czech Republic, Hungary, Poland and Slovakia. Vol. 2, (Wroclaw 2011), Roma in Visegrad Countries: History, Culture, Social Integration, Social Work and Education, (Wroclaw 2013).

Czy można mówić o integracji społeczności romskiej w Polsce? Jak wygląda obecnie sytuacja tej społeczności?
ŁK:
Lata transformacji ustrojowej w naszym kraju, to czas mobilizacji etnicznej Romów. Myślę, że to ważny element adaptacji do współczesnych warunków. Romowie bowiem coraz częściej pracują na rzecz własnej społeczności (stowarzyszenia, fundacje, reprezentacja w instytucjach administracji rządowej, organizacjach międzynarodowych, instytucja asystenta romskiego w szkołach), coraz lepiej poruszają się w strukturach administracji, tak nieprzyjaznych nawet dla polskiej większości. Szkoła jest najważniejszą instytucją w procesie adaptacji i pocieszające, że rzadkie już bywają praktyki asymilacyjne. Dzięki Programowi Rządowemu Na Rzecz Społeczności Romskiej wiele aspektów życia Romów w naszym kraju zostało wspartych, w tym szczególnie edukacja. Jednak nie jest ważna jedynie edukacja samych Romów, istotne jest kształcenie ku tolerancji, akceptacji i myśleniu międzykulturowemu polskiej większości. To warunek harmonijnego współżycia w obrębie jednego organizmu państwowego.

Czy spotyka się Pan z nietolerancją, dyskryminacją i przemocą wobec Romów?
ŁK:
Mam to szczęście w życiu, że na swojej drodze spotkałem wielu zacnych ludzi ze społeczności romskiej. Spotykamy się, rozmawiamy. Zdarza się, że ze wstydem słucham o zachowaniach ze strony polskiej większości, które noszą znamiona dyskryminacji, nietolerancji. Najbardziej okrutne są dla siebie dzieci i w szkole czasami dochodzi do przemocy werbalnej, wypowiedzi tchnących nienawiścią. Dzieci takie postawy, czy stereotypowe podejście do inności wynoszą z domu rodzinnego. Zatem wciąż zdarzają się takie sytuacje, na szczęście coraz rzadziej. Romowie narażają się na akty przemocy czy nietolerancji wobec zauważalnych odmiennych cech antropologicznych. Opowiadają o przykładach odmowy przyjęcia do pracy po bezpośrednim kontakcie z pracodawcą, który zauważa, że kandydat na pracownika jest Romem. Należy podejmować działania w celu eliminowania takich zachowań.

Czy romska kultura, obyczaje są trudne do zaakceptowania i zrozumienia  przez społeczeństwo większościowe?
ŁK:
Akceptacja innej kultury jest uzależniona od naszej wrażliwości i otwartości. Zatem dla osób uprzedzonych, posługujących się stereotypami w kontaktach z innymi kulturami trudno jest zaakceptować inność, bowiem postrzegana jest ona jako obcość. Myślę,  że w Polsce z akceptacją odmienności kulturowej jest coraz lepiej.

Porozmawiajmy o nie dawno zakończonej kampanii  społecznej „Jedni z wielu”. Czy uważasz, że kampania wpłynęła na społeczność romską w twoim regionie, jeśli  tak to w jaki sposób?
ŁK:
Myślę, że kampania mogła zwiększyć poczucie dumy i przynależności  zarówno do mniejszości romskiej, jak i do bycia członkiem społeczeństwa polskiego. Romowie również nie godzą się na postrzeganie ich przez pryzmat stereotypów i uprzedzeń. Są dumni ze swoich przedstawicieli prezentowanych w kampanii, szczególnie, że jedna z bohaterek  pochodzi z ich miasta, Świebodzic.

Czy kampania miała realny wpływ na poprawę wizerunku Romów w społeczeństwie większościowym?
ŁK:
Na pewno pomaga w burzeniu stereotypów. Polacy powinni zauważyć, że Romowie to też obywatele tego kraju wykonujący różne ciekawe profesje i żyjący obok nas. Poza tym do tej pory o Romach w oficjalnym (medialnym) obiegu funkcjonowały  i dominowały opinie związane z ich folklorem, a także problemami socjalnymi w Polsce i Europie.

Czy można mówić o sukcesie kampanii “Jedni z wielu”?
ŁK:
Dla mnie sam pomysł jest rewelacyjny i jest sukcesem. Poza tym znam doświadczenia czeskie i tam też to się sprawdziło. Uważam, że warto kontynuować tego typu kampanie na poziomie kraju czy też innych państw i dlatego z satysfakcją przyjąłem informację, że kampania będzie przeprowadzana w kolejnych województwach.