Artykuły

Prawo obyczajowe (Romanipen)

Według Karola ‘Parno’ Gierlińskiego

Dla obserwatora z zewnątrz niektóre zachowania Romów wydają się dziwne i wręcz paradoksalne. Gdy jednak ktoś uważa, że cygańskie życie to festiwal dowolnych improwizacji, myli się i to bardzo. Od narodzin aż do śmierci Romowie żyją, postępują, podlegają ocenie według kodeksu ustalonego tradycją. Kobieta lub mężczyzna dbający o swoje dobre imię, starają się postępować zgodnie z tym kodeksem, jak to się określa, dbają o swe dobre imię i otacza ich szacunek środowiska (patyw). Kto jednak według prawa obyczajowego postępuje niegodnie, czasowo, lub do końca życia zostaje objęty infamią i wykluczony ze środowiska Romów, jak to się określa, staje się magierdo, magierdi w przypadku kobiety.
Zanim jeszcze ktokolwiek wymyślił pojęcie wychowania bez stresowego, zaistniało ono w romskiej pedagogice rodzinnej. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że nie widziałem nigdzie bardziej rozpuszczonych dzieci, jak dzieci romskie. Ta swoboda i życzliwa tolerancja dotyczy zarówno dziewczynek, jak i chłopców.
Ale w pewnym momencie, prawie z dnia na dzień, następuje zmiana. Nikt nie patrzy w metrykę urodzenia. Dotyczy to dzieci w dziesiątym, dwunastym roku życia. Dziewczyna musi swoje postępowanie, obowiązki i strój podporządkować prawu obyczajowemu i przygotowywać się do roli, do jakiej nią natura przeznaczyła, roli przyszłej matki, żony i strażniczki ogniska domowego. W nie tak odległym czasie ta ostatnia rola była przez Romnie pełniona dosłownie.
Młoda Romni zaczyna od dzieciństwa budować swój wizerunek, przede wszystkim postępując tak, aby uzyskać opinię dobrej córki, kandydatki na żonę, potem żony i matki. Rolę nauczycieli spełnia najbliższa rodzina, od matki począwszy, poprzez ciotki, starsze siostry i tak dalej.
Nie do pomyślenia jest inicjacja seksualna, przed zawarciem małżeństwa. Tu pod pojęciem małżeństwa należy też przyjąć związek zawarty według prawa obyczajowego.
Ale jest to tylko drobny fragment tego, co składa się na całość opinii o młodej kobiecie, dziewczynie romskiej. Nie bez znaczenia jest jej stosunek do ludzi starszych, szacunek do prawa obyczajowego, uczciwość i wszystko to co w języku romskim określa bardzo pojemne słowo patyw. Patywali Romni to jakby tytuł nobilitujący kobietę, dający jej szczególne godne miejsce w środowisku.
Taka obdarzona tym przymiotnikiem Romni, jest ozdobą, powodem do dumy rodziny.
Wcale nie należy do wyjątków, kiedy w czasie publicznie prowadzonych debat bardziej się liczy głos Romni, aniżeli nie tak szanowanego jej męża, któremu szacunek jakim obdarzana jest jego żona daje powód do dumy.
W wielu starych kulturach pochodzenie, przynależność do rodu przyjmuje się od matki, tak samo Romowie swoje antenaty, przynależność do takiej lub innej grupy rodowej, wywodzą od matki. Wynika z tego, że to właśnie od kobiety zależy dobra, lub zła sława danej rodziny.
Bardzo krzywdzącym a nie posiadającym potwierdzenia w rzeczywistości jest mit o traktowaniu romskich kobiet, jako bezwolnych niewolnic swoich małżonków. Prawo obyczajowe daje Romniom potężne narzędzie do ręki, a jest nim spowodowanie skalania, postępującego niegodnie Roma. Samo skalanie powoduje poza publicznym potępieniem, przez środowisko, jego wykluczenie czasowe lub stałe ze społeczności romskiej.
Znamiennym jest, że młodym Romniom które kontynuują naukę, kończą studia nie przeszkadza przestrzeganie prawa obyczajowego, a nawet pozostają przy swoim tradycyjnym stroju.
Trudnym problemem, na pewno wymagającym tak działań edukacyjnych, oraz podjętych przez liderów romskich są małżeństwa zawierane przez nieletnich. Wynika to z zaszłości historycznych, kiedy to średnia życia Romów była 30 lat, a ludzie w wieku 40 lat uważani byli za starców.
Nie dawno udzielałem wywiadu wrocławskiemu dziennikarzowi, na temat stosunku Romów do śmierci, a dokładnie dlaczego licznie zebrani czuwają przy umierającym?
Wynika to z poszanowania godności śmierci ludzkiej, co w czasach kiedy pochówek i umieranie traktuje się jako element utylizacji, zachowanie Romów do końca czuwających przy odchodzącym, może wywoływać zdziwienie.