Artykuły

“Na tropie tolerancji”

Wszystko zaczęło się w 2006 roku, kiedy Janusz Balkowski, prezes Fundacji Integracji Społecznej Prom natknął się przypadkiem na projekt RomaRising autorstwa amerykańskiego fotografa Chada Evansa Wyatta. Jego założeniem było pokazanie czeskich Romów, którzy osiągnęli sukces społeczny i zawodowy, a ich życie przeczy powszechnie przyjętym stereotypom. – Te czarno-białe, proste, wręcz surowe fotografie pokazujące Romów piastujących wysokie stanowiska, cieszących się społeczną akceptacją i szacunkiem zrobiły na mnie ogromne wrażenie, mówi Balkowski. -Wiedzieliśmy, że także w naszym kraju są Romowie, którzy zasługują na uznanie i szacunek społeczny. Pokazując ich w ramach kampanii społecznej „Jedni z wielu”, chcemy przełamać negatywny wizerunek Romów w świadomości Polaków.

Praca nad wystawą
Przez 40 dni fotograf przejechał ponad 8000 km, odwiedzając 37 miast i miasteczek w całej Polsce, wykonał prawie 7000 zdjęć, z których wybrał 80 najlepszych. Pokazują one Romów, którzy osiągnęli sukces społeczny i zawodowy, żyją i pracują obok nas w pełni akceptowani przez społeczeństwo. Są to artyści, muzycy, urzędnicy i nauczyciele, a także pracownicy naukowi uczelni, pielęgniarka, górnik, czy przedsiębiorcy.
Praca nad polską i czeską wersją wystawy miała pewne różnice, o których tak opowiada autor zdjęć, Chad E. Wyatt: w Czechach napotkałem niewiele ortodoksyjnych postaw wśród Romów. Romanipen to system etyczny, któremu od stuleci są wierni najbardziej konserwatywni Romowie. Funkcjonuje on w Czechach, jednak nie przekłada się na żadne poważne zakazy, jak np. te związane z zawodami prawnika, czy lekarza, które są obecne w Polsce. To z ich powodu spotkałem tu niewielu Romów pracujących w specyficznych, zakazanych zawodach. Dlatego obraz polskich i czeskich Romów jest tak różny. Postanowiłem jednak nie zwracać na to uwagi, a w zamian skupić się na osiągnięciach Romów w życiu społecznym i zawodowym oraz w dziedzinie edukacji.

Przeciw stereotypom
Autor zdjęć jest zdania, że spośród bohaterów kampanii poznanych w Polsce niewielu żyje w sposób stereotypowy. -To fantastyczne móc widzieć grupę etniczną, która kultywuje swoją tradycję i tożsamość, a jednocześnie tworzy dla siebie przestrzeń we współczesnym społeczeństwie. Romowie różnią się od Polaków, to zrozumiałe. Jednak wciąż pozostają Polakami. Dorastali poznając świat na dwa odmienne, uzupełniające się sposoby. Osobiście widzę polskie społeczeństwo jako wspaniałą mieszankę różnych grup, spośród których wszystkie miały swój wkład w polską historię. I mam nadzieję, że dla nich wszystkich jest miejsce w historii, którą wspólnie budują.

Dobry przykład
Bohaterem kampanii społecznej „Jedni z wielu”, którego możemy uznać za wcielenie idei przenikania polskiej i romskiej tożsamości jest Krzysztof Gil. Polski Rom wychowany w Nowym Targu. Dziś mieszka w Krakowie, gdzie w 2013 roku rozpoczął doktoryzację na Akademii Sztuk Pięknych. Jego talent i ciężką pracę doceniono już wielokrotnie przyznając mu stypendia, m.in. Hansa Guggenheima, czy Fundacji „Porozumienie bez barier”.
- Od początku mojej edukacji artystycznej w liceum plastycznym w Krakowie temat Romów był dla mnie ogromnie ważny. Nie umiem tego wyjaśnić; jest COŚ, co mocno odczuwam, ale nie mogę tego werbalnie sformułować. Teraz, po latach, uświadomiłem sobie, że musiałem dojrzeć jako człowiek; spojrzeć na moją kulturę z różnych perspektyw i nabrać więcej dystansu. Pomogło mi w tym zaangażowanie się w projekty przeciw nietolerancji i stereotypom – mówi Krzysztof. Za temat swojej pracy doktorskiej obrał korelacje między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością Romów, reprezentowane przez romskie słowo „tajsa” („dziś”, „jutro”), będące zarazem tytułem pracy.