Artykuły

Między mitem a prawdą – rzecz o pochodzeniu Romów/Cyganów

Wielkość populacji romskiej w Europie szacuje się na 10 do 12 milionów osób,
w niektórych państwach Unii Europejskiej jest ona bliska 10% ogółu ludności. Romowie stanowią największą mniejszość europejską zamieszkującą wszystkie państwa Unii. Społeczność romska w Europie żyje na marginesie społeczeństwa większościowego. Wskaźnik ubóstwa tej mniejszości jest ponad 10 razy wyższy niż nie-Romów. Niedawne badania wykazały, że niemal 80 procent Romów w Rumunii i Bułgarii żyło za mniej niż 4,3 dolara dziennie, natomiast na Węgrzech 40 procent Romów żyje poniżej granicy ubóstwa. Mimo życia w Europie prawie 1000 lat Romowie wciąż są społecznością mało znaną, niezintegrowaną wcale, bądź zintegrowaną bardzo słabo ze społeczeństwem większościowym. Jedną z „cygańskich tajemnic” od wieków było ich pochodzenie. Przez stulecia naukowcy nie wiedzieli skąd Romowie przybyli, często byli w błędzie, w który sami Romowie ich wprowadzali. Historia dokładnie odnotowuje daty pojawienia się pierwszych przedstawicieli tej społeczności w krajach Europejskich oraz późniejsze ich prześladowania, natomiast praktycznie nie ma żadnych potwierdzonych historycznie wiadomości na ich temat sprzed X wieku, kiedy przybyli do Konstantynopola.

Prawdopodobnie najbardziej archaiczne są korzenie etiologiczne legendy wyjaśniającej pochodzenie Cyganów z brata i siostry. Najczęściej podaje się imiona Tchin i Genia,
co jest  naiwną etymologią tureckiego słowa “Tchingene”, czyli Cyganie. W wielu publikacjach przytaczana jest legenda o przyczynach migracji Romów, która doprowadziła ich do Europy „Mieliśmy wielkiego władcę. Był naszym księciem.
Był naszym królem. Cyganie wtedy żyli razem  w jednym miejscu, w jednym pięknym kraju. Nazwa tego kraju Sind. Nasz władca Mar Amengo Dep miał dwóch braci, zwali się Romano i Singan. Wszystko to skończyło się kiedy przyszła wielka wojna. Muzułmanie zniszczyli kraj Cyganów. Wszyscy Cyganie uciekli z własnej ziemi. Zaczęli wędrować jako biedni ludzie po innych krajach. W tym czasie trzej bracia wraz ze swoimi ludźmi ruszyli w daleką drogę. Jedni dotarli do Arabii, drudzy do Bizancjum, ostatni do Armenii”.

Zakłada się, że pierwsze migracje plemion, które potem nazwano Cyganami,
z Indii do Persji miały miejsce na początku III wieku n.e. i były związane z podbojem Północnych Indii (dzisiejszy Pakistan) przez perskiego szacha Ardashira, który panował
w latach 224-241. Jednym z rezultatów zmiany granic była masowa wędrówka mieszkańców podbitych terenów do Persji, w poszukiwaniu pracy. Istnieją wiarygodne źródła mówiące o dużej migracji robotników z Indii do Kabulu w połowie III wieku, którzy byli zatrudnieni przy budowie tamy w okolicach miasta. Około roku 950 n.e. arabski historyk Hamza z Ishafanu napisał, „perski monarcha Bahram Gur, którego panowanie skończyło się w 438 roku, postanowił, że jego poddani będą pracować tylko pół dnia dziennie, a resztę spędzać na wspólnym jedzeniu i piciu przy dźwiękach muzyki. Pewnego dnia władca spotkał ludzi pijących wino bez akompaniamentu żadnego instrumentu czy pieśni. Kiedy zaczął czynić im z tego powodu wyrzuty, padli na ziemię, mówiąc, że próbowali nająć jakiegoś muzyka, lecz nie udało im się znaleźć żadnego. Wówczas monarcha zwrócił się do króla Indii, by przysłał mu muzykantów, którzy przybyli w liczbie dwunastu tysięcy. Rozdzielono ich i skierowano do różnych krain królestwa. Wkrótce zaczęli płodzić dzieci, a „ich potomkowie – pisał Hamza – do dzisiaj tam przebywają”, choć jest ich niewielu, ów lud zwie się Zott”. Ponad pół wieku później w roku 1011 nowe fakty przedstawił perski poeta Firdaushi w poemacie „Shahnameh”. W tym utworze równie władca ściąga do kraju muzyków, którym daje nasiona kukurydzy i zwierzęta, aby stali się rolnikami, którzy będą innym dawać również muzykę. Po roku Luri, jak ich nazywa autor, powrócili przed oblicze króla i prosili władcę, aby pozwolił im podróżować, ponieważ nie nadają się do pracy jako rolnicy. Władca się zgodził „i od tej pory krążą Luri po świecie, a pies i wilk są im towarzyszami”. Zotti (liczba mnoga Zott) oraz Luri lub Luli są do dziś perskimi określeniami Cyganów. Zott jest zarabizowaną wersją indyjskiej nazwy plemiennej Dżat. Zagadnienie, czy pierwotnych Cyganów można utożsamić z indyjskim ludem Dżat, licznie zamieszkującym Pendżab, jest dyskutowane od przeszło stu lat i hipoteza ta ciągle ma zwolenników. Przez lata różne grupy ludności pochodzące z Indii i przybywające do Persji mieszały się między sobą, zawierano liczne małżeństwa, ułatwieniem były podobne języki, których używali oraz wspólna religia – hinduizm. Istotny wpływ na taki stan rzeczy miała również niechęć Persów do małżeństw
z „ciemnoskórymi” przybyszami z Indii. Oni sami zaczęli siebie nazywać „Dom”,
co oznaczało „człowieka”. Z czasem wymowa „d” w języku potocznym została zamieniona na „r”, co dało słowo „Rom”, którego na określenie samych siebie używa większość społeczności romskiej w Europie.

Agryppa napisał w roku 1530: “Ci ludzie (Cyganie) przybyli z regionu pomiędzy Egiptem,
a  Etiopią, potomkowie Kusza, syna Chama, syna Noego, wciąż noszą piętno przekleństwa ich protoplasty.” Hipotezę o pochodzeniu od Kusza podejmuje
i uzasadnia w 1633 r. Martino del Rio (w „Disquisitiorum magicarum libri sex”)staje się ona popularna i nawet określenie Cyganów w języku niemieckim „Zigeuner” wywodzą niektórzy od zniekształcenia słowa „Chusener”, czyli pochodzący od Kusza. W roku 1613 Claude Duret Chanaan wyraził pogląd, że przodkiem Cyganów jest inny spośród czterech synów Chama, Chanaan. Są oni Kananejczykami (pochodzącymi od Chanaana), którzy wywędrowali do Europy po zajęciu ich kraju przez Josuego. Jednym z nielicznych, którzy uznali tezę o pochodzeniu od Kaina za absurd, był Tomasius, który w „Dissertatio phylosophica”przypomniał, że ród Kaina został pochłonięty przez potop.  Nie jest rzeczą dziwną, że w okresie schyłku Średniowiecza i Renesansu, gdy nie tylko codzienne życie przeciętnego człowieka, ale także nauka przeniknięte były duchem chrześcijańskim, a Pismo Święte i teksty religijne stanowiły podstawę i wskazówkę postępowania i oceniania innych; także wyjaśnienia zagadki Cyganów poszukiwano w Biblii. Tym zasadniejsze wydawało się to, że niektóre jej fragmenty pasowały do Cyganów i nadawały się do wyjaśnienia ich tajemniczego pochodzenia i pojawienia się w Europie. Tułacze, wędrowne życie, jakie prowadzili pierwsi cygańscy przybysze zaobserwowani w Europie Środkowej i Zachodniej, skłaniało do upatrywania w nich potomków Kaina. Przynależność do kainowego rodu naznaczona była bowiem piętnem kary — a dla osiadłych mieszkańców Europy permanentne koczowanie mogło być odbierane jako tułactwo, jako rodzaj kary. Zresztą wyjaśnienie zawarte jest w Starym Testamencie: „Tułaczem i zbiegiem będziesz na ziemi” (Genesis, rozdz. IV, 12), „I rzekł Kain do Pana [...] Oto mię dziś wyganiasz od oblicza ziemi i skryję się przed obliczem twojem, i będą tułaczem,
i zbiegiem na ziemi: każdy tedy, który mię najdzie, zabije mię” (Genesis, rozdz. IV,
13-14). Dalsze fragmenty tego samego rozdziału Genesis zdają się potwierdzać tezę
o pochodzeniu Cyganów z rodu Kaina (Genesis, rozdz. IV, 18).

W XVIII wieku badacze mieli bardzo wiele teorii na temat miejsc skąd Romowie wyruszyli  w swoje wędrówki, lista była długa i znajdowały się na niej takie obszary jak dzisiejsza Turcja, czy Tunezja, Kaukaz, Egipt, Etiopia, Mezopotamia.
Były to miejsca, gdzie według mitów Romowie mieli swoje państwo. Sami uważali,
że ich królestwo przypominało rajski ogród, krainę obfitości, w której słońce nigdy
nie zachodziło i nigdy nie było zimy. Cyganie żyli tam w radości i bogactwie, uprawiając ziemię lub handlując. Romowie byli ulubionym ludem Boga, który często schodził do nich na ziemię. Warto też zaznaczyć, że legendy takie zajmują ważne miejsca w publikowanych obecnie materiałach edukacyjnych, adresowanych tak do Romów jak i nie-Romów. Jednak wśród  legend i podań dotyczących tej społeczności i ich pochodzenia najczęściej powtarza się wersja o  pochodzeniu z Egiptu. Podczas swej pierwszej migracji na tereny Europy Środkowej i Zachodniej  przedstawiali się miejscowej ludności i władzom jako uciekinierzy z „Małego Egiptu”, jako pokutujący egipscy pielgrzymi. Nie czynili tego bezinteresownie: wiedzieli, że w ten sposób najłatwiej pozyskają zaufanie i poparcie ludzi późnego średniowiecza. Uwierzono „pokutnikom” na słowo, udzielono im prawa swobodnej, nieskrępowanej wędrówki, zaopatrywano w glejty, a nieraz i żywność. Rzekomi „Egipcjanie” otrzymali nazwy świadczące o tym, że cygańskie opowieści o egipskiej ojczyźnie zostały wzięte za dobrą monetę. Słowo „Gypsy” jest skrótem od słowa “egipcjanie”. Francuska nazwa Romów „Gitan” oraz hiszpańska „Gitano” odnoszą się do tej etymologii. Jeszcze w XIX wieku zdarzały się „naukowe” opinie
o pochodzeniu Romów z Egiptu: „Kim są Cyganie ? Ich nazwa i ich własne zeznania ustne we wszystkich krajach stwierdzają ponad wszelką wątpliwość,
że są oni Egipcjanami”. Niechętny tej społeczności Ignacy Daniłowicz zanotował
w roku 1824: „chęć zjednania ufności, politowania i dobrego przyjęcia, od razu ich skłoniła do bezczelnego udawania siebie za plemię egipskie w religijnych pielgrzymujące widokach”. Jerzy Ficowski napisał: „nie dowiemy się od Cyganów, skąd naprawdę pochodzą. Opowiedzą nam legendę o Egipcie, w którą sami uwierzyli”.

Dopiero około 1780 roku wielu uczonych odkryło, że język romski był ściśle związany
z językami z północnych Indii, takich jak Pendzabi i Hindi. Odkrycie to w sposób naturalny zakładało, że Cyganie wyemigrowali z Indii. Należy jednak pamiętać, że już w pierwszej połowie XVI wieku, Sebastian Munster z Bazylei w swojej pracy pisał o ich pochodzeniu z Indii. W XIX wieku większość badaczy tej społeczności zgadzało się z tą tezą, ale nikt nie wiedział z jakiej części tego kraju wyemigrowali: „Kiedy i dlaczego opuścił ten lud koczowniczy swoją pierwotną ojczyznę, za którą poczytują uczeni okolice nad dolnym Indem, czy Cyganie są potomkami Sudrasów, czy Singarów indyjskich, czy też może rozbitkami innego jakiegoś szczepu szyatyckiego? – są to pytania nie rozwiązane dowodnie jeszcze do dzisiaj”. Hugo Kołłątaj w liście do Tadeusza Czackiego z 22 listopada 1804 roku pisał: „W wielu dziełach znaleźć można cząstkowe domniemywania o pochodzeniu tego tułackiego ludu i o jego mowie; lecz dopiero prawie w naszym czasie Grellmann, zatrudnił się doskonałem wyjaśnieniem ojczyzny i mowy Cyganów. Szukał ich współbraci nad Gangesem, porównywał ich język z mowami innych narodów, mniemania i świadectwa o ich dziejach zebrał razem i jedne do drugich zbliżył; a śledząc Cyganów we wszystkich krajach obyczaje i mowę, doszedł nareszcie drogą tak pracowitą, iż od jednego pochodzą szczepu,
i są jednym i tym samym ludem”. Wszystko to wykazały badania genetyczne prowadzone w ostatnich latach na romskich mężczyznach oraz analiza ich chromosomów bez wątpliwości potwierdziły tezę, że przodkowie Romów pochodzili z Indii.