Artykuły

“To nie jest cukierkowa grafika”

IMG_4337
Na ulicach Bytomia najpierw pojawiły się billboardy z wizerunkiem Krzysztofa Gila – doktoranta krakowskiej ASP, teraz z wizerunkiem Ewy Krawczyk – nauczycielki z Nowego Targu. Przy ulicy Karola Miarki 29 (Bytomskie Centrum Edukacji) powstał mural z wizerunkiem Rafała Siwaka – górnika z Lubina. Te postaci, to bohaterowie naszej kampanii.

IMG_4344

Konrad Iwanowski z wrocławskiej ‘Grupy Kolektyf’, która wykonała mural w Bytomiu, opowiada o koncepcji wizualnej projektu i pracy nad muralem:

W zeszłym roku w ramach edycji kampanii społecznej “Jedni z wielu” na Dolnym Śląsku zrobiliśmy mural, który przedstawiał zegar z odsłoniętym wnętrzem pełnym różnych trybików. Zegar symbolizował również abstrakcyjnie ujęte wielowarstwowe społeczeństwo, w którym – Romowie są jednym z istotnych trybów. Zegar i czas to również metafora zagadnienia mniejszości etnicznych, których nie zawsze kolorowa historia, nie tylko jest problemem dnia dzisiejszego ale setek lat przeszłości. Trzeba też zadać pytanie o przyszłość tego zagadnienia.

IMG_4324

Teraz w drugiej edycji zrealizujemy 6 różnych murali w 6 lokalizacjach. Chcieliśmy utrzymać formę murali, ale nie powtarzać motywu zegara, dlatego stwierdziliśmy że pokażemy konkretne twarze bohaterów kampanii. Różne twarze wybijają się na tle mozaiki kwadratów które tworzą złożoną mieszankę, będącą metaforą luźnych relacji społecznych pomiędzy mniejszościami i większościami. Kwadraty są umieszczone na niewidocznej siatce, która porządkuje całą kompozycję i czyni ją jednolitą i czytelną gdy jest oglądana z pewnej odległości. Projekt zawiera hasła, które mają być niedosłownym przekazem – można je doczytywać za każdym razem gdy je widzimy. Wracając jeszcze na chwilę do bohaterów to celowo namalowaliśmy czarno-białe twarze, które są naszym zdaniem bardziej konkretne – Romowie nie są nijacy. Stylistyka nie jest cukierkowa – chcieliśmy uniknąć kojarzenia akcji z wprowadzaniem nowych chipsów na rynek.

‘Kolektyf’ wierzy w to, że mural jest zawsze bliżej ludzi – ludzie są zainteresowani, tym co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. W Bytomiu podczas pracy nad muralem, spotkaliśmy się z bardzo pozytywnymi komentarzami, ludzie reagowali i wyrażali aprobatę. Jedni dla tematyki, a drudzy dla akcji odmalowywania burego zakątka miasta. W pewnym momencie okazało się, że zabrakło nam żółtej farby. Skontaktowałem się wtedy z kumplem i okazało się że 100 metrów od ściany, gdzie powstawał mural, ma swoją pracownię, przyszedł i bardzo mu się spodobał nasz projekt. Więc mamy pozytywny odzew ze strony lokalnych malarzy graffiti. Obiecali, że nie będą crossować (zamalowywać).